Opowieść, o lękach, które wznoszą mury
- Katarzyna Czekalska
- 16 kwi
- 2 minut(y) czytania
Po skończeniu czytania niektórych książek zostaje w głowie dużo różnych przemyśleń. I to wcale nie dlatego, że oferują spektakularne plot twisty, ale dlatego, że dotykają czegoś bardzo prawdziwego. I moim zdaniem „Mur” Artura Gębki jest właśnie taką historią.

Kiedy strach staje się silniejszy od rozsądku
Historia rozpoczyna się wraz z nadejściem wiosny. Razem ze zmieniającą się przyrodą następują też zmiany w sąsiedztwie głównych bohaterów książki. Do domu obok wprowadzają się Oni. Nie wiemy dokładnie kim są, ale możemy mieć pewność co do jednego: w rodzicach Pawła (a zwłaszcza w jego tacie) wzbudzają najpierw niepokój, a z każdą kolejną informacją płynącą z telewizji – lęk. W końcu ojciec decyduje się na radykalny krok i postanawia wybudować mur odgradzający ich od sąsiadów. Żeby chronić rodzinę przed nieznanym wznosi mur coraz wyższy i wyższy, aż w końcu zaczyna im on przesłaniać cały świat i utrudnia funkcjonowanie.
„Mur” dotyka trudnego, ale bardzo ważnego tematu. Pokazuje, że strach często rodzi się z niewiedzy, a to, czego nie znamy i nie rozumiemy, zaczynamy traktować jak zagrożenie.
Intrygująca szata graficzna
Duże wrażenie zrobiły na mnie stworzone przy pomocy szarej taśmy ilustracje. Są surowe, momentami niepokojące i bardzo sugestywne. Świetnie oddają emocje bohaterów i klimat całej historii. Mimo to, nadal pasują do książki dla dzieci i to wszystko właśnie fenomenalnie się uzupełnia. „Mur” to taka książka, w której obraz i tekst wzajemnie się uzupełniają i razem tworzą naprawdę mocną całość.
Książka, która otwiera dyskusję na ważne tematy
Ta propozycja dla dzieci w wieku od ok. 6 lat, która świetnie sprawdzi się jako punkt wyjścia do rozmowy o emocjach i leku przed tym, czego nie znamy.
„Mur” to świetnie napisana, poruszająca i bardzo aktualna historia, która zostawia czytelnika z pytaniem czy fakt, że czegoś nie rozumiemy naprawdę oznacza, że powinniśmy na starcie zakładać, że jest to niebezpieczne?













Komentarze