Magia inności - recenzja książki "Małe Licho i tajemnica Niebożątka"
- Katarzyna Czekalska
- 22 kwi
- 2 minut(y) czytania
Książki Marty Kisiel mają w sobie coś, co trudno jednoznacznie nazwać. Jest w nich lekkość, humor i magnetyzm, który sprawia, że trudno je odłożyć na półkę po kolejnym przeczytanym rozdziale. "Małe Licho i tajemnica Niebożątka" to moje kolejne spotkanie z jej twórczością i jestem przekonana, że nie ostatnie. To historia skierowana do młodszych czytelników, ale - jak to często bywa z dobrą literaturą dziecięcą - niesie przesłanie, które trafia również do dorosłych. Autorka zabiera nas do świata, w którym magia przeplata się z codziennością i tworzy przestrzeń pełną rodzinnego ciepła, humoru i refleksji.

Nietuzinkowy bohater
Głównym bohaterem jest Bożydar Antoni Jakiełłek, nazywany przez najbliższych Bożkiem lub Niebożątkiem. Bożek jest niezwykłą postacią: to w połowie chłopiec, a w połowie - widmo i od samego początku wzbudza sympatię. Bożek mieszka w starym domu razem z mamą i całą galerią barwnych postaci, które nadają tej historii niepowtarzalny, magiczny klimat. Wśród nich znajdziemy tytułowe Licho, czyli anioła stróża Bożka, pełnego dobroci i uroku. Mamy tez Gucia - potwora spod łóżka, ale takiego bardziej do przytulania niż do straszenia. Te postacie wnoszą do książki ciepło i sprawiaj, że świat przedstawiony staje się bliski i naprawdę przytulny.
O tym, że trudno być "innym"
Dom Bożka to przestrzeń pełna miłości i zrozumienia. Można się tam czuć bezpiecznie, a "inność" nie stanowi większego problemu. Rzeczywistość poza nim jest niestety mniej łaskawa, ale Bożek musi się z nią zmierzyć ponieważ nadchodzi moment, w którym Bożek rozpoczyna edukację szkolną. Zderzenie z niezrozumieniem rówieśników pokazuje jak trudne jest bycie "innym" i jak łatwo taka inność staje się powodem odrzucenia. To jeden z najmocniejszych i najbardziej poruszających wątków w tej historii.
Magia i mrok
Choć historia zaczyna się lekko i pogodnie, z czasem nabiera bardziej tajemniczego, momentami mrocznego charateru. Wraz z głównym bohaterem i jego wujkiem przenosimy się do zaświatów, gdzie magia staje się jeszcze bardziej wyraźna, a emocje bardziej intensywne. Autorka rewelacyjnie balansuje pomiędzy humorem, a poważnymi tematami, dzięki czemu całość potrafi rozbawić ale też skłonić do refleksji.
Dla dzieci i dla dorosłych
"Małe Licho i tajemnica Niebożątka" jest opowieścią o odwadze i poszukiwaniu własnego miejsca na świecie. To także przypomnienie dorosłym jak ważne są rozmowa i uważność w relacjach z dziećmi. Książkę czyta się jednym tchem, a ja z ogromną przyjemnością sięgnę po kolejne tomy i wrócę do świata Bożka i jego niezwykłych przyjaciół.



Komentarze