„Jutro będę dzielny” – o zaufaniu i wierze w swoje dzieci
- Katarzyna Czekalska
- 12 minut temu
- 2 minut(y) czytania
Są takie książki, które naprawdę mocno chwytają za serce. „Jutro będę dzielny” to jedna z tych historii. Wzrusza, daje do myślenia i zostaje z czytelnikiem na długo. To opowieść o cierpliwości, zaufaniu i o tym, że każde dziecko ma prawo do własnego tempa.

O sile rodzicielskiej intuicji
Ptasia mama wysiaduje pięć jaj. Cztery pisklaki wykluwają się szybko, piąte potrzebuje więcej czasu. Z zewnątrz pojawiają się już „dobre rady” innych ptaków: że może trzeba pomóc, postukać, potrząsnąć, przyspieszyć to, co się opóźnia. Mama jednak ufa swojemu przeczuciu. Wie, że wszystko wydarzy się dokładnie wtedy, kiedy powinno. Ten motyw powraca później, gdy przychodzi czas nauki latania. Rodzeństwo już fruwa, a najmłodszy ptak wciąż stoi na krawędzi gniazda i odkłada ten moment na jutro. „Jutro będę dzielny, mamusiu” – powtarza. A mama? Nie naciska, nie ponagla. Po prostu wspiera i czeka na moment, w którym jej dziecko będzie gotowe na kolejny krok.
Bez presji, bez popychania
Ogromną siłą tej książki jest sposób, w jaki pokazuje rodzicielskie wsparcie. Dorośli ptasi bohaterowie nie próbują przyspieszać rozwoju dziecka, nie porównują go z innymi i nie ulegają presji otoczenia. Wierzą w swoje dziecko i dają mu przestrzeń do tego, by samo było gotowe. To niezwykle ważny przekaz, szczególnie dziś, gdy dzieci bardzo wcześnie zaczynają odczuwać presję: że już powinny jeździć na rowerze, korzystać z nocnika, radzić sobie lepiej, szybciej, „tak jak inni”. Ta historia delikatnie, ale wyraźnie mówi: nie ma jednego właściwego momentu. Jest tylko ten właściwy dla konkretnego dziecka.
Książka dla dzieci i dla dorosłych
Choć „Jutro będę dzielny” jest książką skierowaną do najmłodszych czytelników, trudno nie odnieść wrażenia, że równie mocno przemawia do dorosłych. Przypomina, jak ważne jest zaufanie. Mówi o rodzicielskiej intuicji, która często sprawdza się dużo lepiej niż wszystkie „dobre rady” z zewnątrz. To opowieść wzruszająca, spokojna i bardzo potrzebna. Dlaczego warto po nią sięgnąć? Przede wszystkim dlatego, że jest to książka, która wspiera dzieci w budowaniu poczucia bezpieczeństwa i uczy, że rozwój nie jest wyścigiem.


















Komentarze